W Toruniu bez zwycięstwa

  • 5.05.2019, 22:06
  • Dominik Trząsalski
W Toruniu bez zwycięstwa fot. Adrian Mielczarski | amielczarski.com / gksbelchatow.com
W bardzo ważnym meczu na szczycie trzy punkty zostają w Toruniu. Do końca sezonu pozostają jedynie dwie kolejki.

Po zwycięstwie w domowym meczu z Resovią Rzeszów i awansie na drugą pozycję w ligowej tabeli, Brunatni pojechali do Torunia po następne trzy punkty, które pozwoliłyby im nawet na kolejny awans - tym razem na pierwszą pozycję. Na taką zmianę pozwoliłby wczorajszy remis Radomiaka z Pogonią Siedlce.

Mecz w Toruniu był ważny również dlatego, że gospodarze także walczą o awans. Spotkanie na ławce rozpoczęło dwóch podstawowych graczy PGE GKS, czyli Emile Thiakane oraz Bartłomiej Bartosiak, którzy wracają do pełnej dyspozycji po lekkich urazach.

Od początku gospodarze bardzo mocno podkręcili tempo, szukając bramki dającej przewagę. Ale to bełchatowianie wyszli pierwsi na prowadzenie, po faulu w polu karnym na Przemku Zdybowiczu. Pewnym strzałem w prawy dolny róg bramki, golkipera gości pokonał Damian Michalski. Niestety długo z prowadzenie nie mogła cieszyć się drużyna gości, ponieważ już w 16. minucie strzałem z szesnastego metra sytuację pod bramką Pawła Lenarcika wyjaśnił Krzysztof Wołkowicz. Po zdobyciu bramki wyrównującej gospodarze nie odpuścili i w 37. minucie piłka kolejny raz powędrowała do siatki za sprawą Krzysztofa Wołkowicza. W pierwszej części gry więcej bramek już nie widzieliśmy, ale to Elana kontrolował grę.

W drugiej połowie (63. min.) Przemysław Zdybowicz przywrócił kibicom nadzieję na odmienienie losów tego spotkania -  zdobył swoją pierwszą bramkę w tym sezonie. Niestety rozluźnienie bełchatowian doprowadziło do straty trzeciej bramki już minutę później. Trener Artur Derbin zareagował na tę bramkę dwoma zmianami: na boisku pojawili się Emile Thiakane i Bartłomiej Bartosiak. Niestety zmiana ta nie przyniosła oczekiwanych rezultatów i to drużyna z Torunia ( w 80. min.) powiększyła swoją przewagę na 4:2 za sprawą Macieja Stefanowicza, pozbawiając GKS Bełchatów wszelkich nadziei na dobry rezultat w tym spotkaniu.

Po dzisiejszym meczu GKS Bełchatów zajmuje czwartą pozycję z 54. punktami na koncie. Przed Brunatnymi dwa bardzo ważne i zarazem ciężkie starcia: z Widzewem Łódź (który również walczy o awans) i Błękitnymi Stargard.

Dominik Trząsalski
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu "Twoja Telewizja Lokalna Bełchatów - Piotr Samsik" z siedzibą w Bełchatowie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu.

Pozostałe